Pokazywanie postów oznaczonych etykietą handmade. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą handmade. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 lipca 2017

Misz-masz miesięczny

Znowu mnie "trochę" na blogu nie było, ale nie oznacza to, że próżnowałam. Dosyć sporo przez ten czas zrobiłam i chciałabym się tym pochwalić.

Te maskotki na razie uszyłam dwie sztuki, ale chciałabym jeszcze zrobić tygrysa. Szalik pełni rolę stabilizacyjną. Poza tym znalazłam fajny wykrój na Szczerbatka, którego też kiedyś chciałabym uszyć. I w ogóle mam już cały folder "maskotki", więc w tej dziedzinie pomysłów mi na razie nie brakuje.

Metryczka jest trzecim obrazem, o którym była mowa w poprzednim wpisie. Została już wręczona mamie, więc mogę już ją pokazać na blogu. Tutaj również zdjęcie w folii niestety.

Pisałam już chyba też, że szyłam dla siebie bluzę. Oto rezultat kilku spotkań. Wykrój pobrałam ze strony Papavero, a materiały kupiłam w sklepie stacjonarnym. Na razie jest zbyt ciepło, więc bluza wisi na razie na wieszaku. Wiem, że zdjęcie nienajostrzejsze, być może w przyszłości zamieszczę lepsze.

Wyhaftowanie tego obrazka zajęło mi tylko tydzień. Widać też na nim, jak bardzo dużo daje wyhaftowanie konturów. Zawiśnie gdzieś u mnie w domu, jeszcze czeka na oprawę.

I ostatnie zdjęcie w tym poście. Do czego może posłużyć wałek przeciw przeciągom, gdy nie ma przeciągów
(z tego wpisu)? Proszę:



piątek, 16 czerwca 2017

Malarsko

Dzisiaj chciałabym pokazać dwa z wyhaftowanych ostatnio przeze mnie obrazów. Trzeci z nich będzie wręczony dopiero w niedzielę, więc na blogu pojawi się później.
Pierwszy obraz to ikona Chrystusa Pantokratora. Został wręczony jako prezent z okazji 50. rocznicy święceń kapłańskich, dlatego też na zdjęciu jest w folii (tak przyszedł z oprawy i nie chciałam już niszczyć zabezpieczeń).







































Drugi to "Portret młodej kwiaciarki", której autorem jest F. Zuber Buhler. Obraz wyhaftowałam dla mojej mamy, bo obiecałam jej to lata temu.







































W następnych wpisałam chciałabym pokazać, co już uszyłam na kursie. Szycie mnie nawet wciągnęło, a że znalazłam wykroje na ładne maskotki, to pewnie niedługo pojawią się u mnie na blogu pluszaki ;)

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Ahoj!

Post miał się pojawić kilka dni temu, niestety miałam problem z edytowaniem, które się zupełnie rozkraczyło. Ale już wiem chyba, jak ominąć problem.
Dzisiejsza kartka ślubna jest odmienna od innych tego typu kartek. Nie jest biało-kremowa czy pastelowa. Nie ma nawet kwiatków, obrączek czy innych typowo miłosno-ślubnych elementów. Mimo to mam nadzieję, że kopertówka jest zgodna z zainteresowaniami Państwa Młodych i że się podobała.

sobota, 27 maja 2017

Religijne

Dziś chciałabym zaprezentować kartki religijne. Dwie poniżej przeznaczone są na okazję święceń kapłańskich. W pierwszej wykorzystałam stempel do kolorowania oraz kredki akwarelowe.








































W drugiej natomiast główną rolę odgrywają tekturki.

niedziela, 14 maja 2017

Od kuchni

Chciałabym pokazać, jak u mnie wygląda proces tworzenia kartek. Jako że nie mam osobnego "warsztatu", prawie wszystko robię w swoim pokoju. Który przy kartkach wygląda jak poniżej. Oczywiście nie może też zabraknąć kota, który nad wszystkim czuwa.
Ostatnio kupiłam też kilka rzeczy, w tym przez Wish. Stamtąd pochodzi elastyczna linijka oraz ramka do haftowania, która jest po prostu świetna. Daje większe pole do haftu, a i sama praca jest też aż tak bardzo wymięta. Zamówiłam dwa rozmiary, poniżej widać tę mniejszą ramkę.
Postanowiłam też posegregować w końcu jakoś zapasy mulin. Do tej pory miałam je w jednym pudełku, ale ciężko było coś odnaleźć. Dlatego też kupiłam w IKEA tę mini-komodę, pomalowałam i ozdobiłam. Do opisu wykorzystałam naklejki tablicowe i pisak kredowy (również z Wish)

Poniżej kartka urodzinowa, nieco w innym stylu niż dotychczas robiłam, Ale tak bardzo spodobały mi się tekturki, że musiałam je jakoś wykorzystać.


Zrobiłam też w końcu muchę dla Pieseła, Poprzednią kupiłam w Biedronce, ale szybko stała się za ciasna. Musiałam więc uszyć nową. Nie jest co prawda z tego materiału jak wcześniejsza, ale nie mogłam nigdzie takiego znaleźć. Wykorzystałam tylko element zapięcia. Może następnym razem uda mi się zrobić wyraźniejsze zdjęcia muszki na modelu.

piątek, 28 kwietnia 2017

Koronkowe sowy

Po długiej przerwie wracam na bloga. Trochę się u mnie działo i niekoniecznie miałam głowę do postów, ale teraz nadrabiam.
Oto pierwszy ciuszek, który uszyłam na kursie. Letnia sukienka dla Siostrzenicy. Zajęło mi to trochę, ale wreszcie skończyłam. Ubranko oczywiście nie jest idealnie uszyte. Wykorzystałam wykrój z Burdy 4/2016 model 136. Moja wersja jest bardziej kolorowa i jest ozdobiona koronką. Wybrałam też na tył fioletowe guziki, bo różowe wydawały mi się mdłe.
Sukienkę sfotografowałam na wieszaku, bo manekina nie posiadam, a Siostrzenica odmówiła współpracy.

piątek, 7 kwietnia 2017

Pierwsze śniadanie

Kolejna rzecz, której właśnie się uczę to szycie na maszynie. A że widziałam takie kanapki już w internecie, to także zachorowałam na to. No bo jak to? Siostrzenicy czegoś takiego nie zrobię?
Owszem, można to wszystko przeszyć ręcznie, tylko za długo dla mnie by to trwało. Tak więc gdy w końcu kupiłam maszynę (bo chęć do nauki szycia jest u mnie już od paru lat) i obkupiłam się w materiały niezbędne, przystąpiłam do przygotowania pierwszego śniadania.
Użyłam cienkiego i grubego filcu, wycięłam odpowiednie kształty i obszyłam na maszynie. Część rzeczy zszyłam ręcznie jak np. chlebek.
Jak widać na zdjęcie, w zestawie ostatecznie znalazł się tost, ser, szynka, liść sałaty, jajko, ogórek, rzodkiewiewka, cebula i pomidor. A także papryka z keczupem. Zdjęcie niestety przekłamało trochę kolory, zwłaszcza jasnozielony, który w rzeczywistości jest raczej w kolorze soczystej trawy.
A jutro wezmę się za króliki ;)

sobota, 1 kwietnia 2017

Ze złotym sercem

Dzisiaj jedna z ostatnich kartek ślubnych w mojej ulubionej formie - exploding box.
Różowy postanowiłam połączyć ze złotem, a w środku umieścić serce z glinki. Nie uwieczniłam już na zdjęciu wieczka, ale całość po złożeniu było przewiązana białą wstążką.

sobota, 25 marca 2017

Katkowy misz-masz z ciachem

Dziś przedstawiam różne kartki. Torcik jest kartką urodzoną, życzenia zostały schowane do środka. Kolor jest w rzeczywistości ciemnobrązowy, wręcz czekoladowy.
Kartka z fioletowym kwiatuszkiem została wręczona na zakończenie stażu.
Z kolei pawie oczka na czterdziestkę.


piątek, 17 marca 2017

Domek dla lalek

Odkąd zobaczyłam ten domek dla lalek, nie mogłam się po prostu oprzeć. I MUSIAŁAM sama taki zrobić. Kiedy w końcu dotarł do mnie do domu i zaczęłam wyciągać pojedyncze części, lekko się załamałam. Już miałam wątpliwości, co do czego jest i ile to będę składać. Poniżej są moje próby dopasowania do siebie większych części (pozostałą drobnicę nie uwidoczniłam, ale np. każdy schodek był osobnym elementem)

W końcu - gdy jakoś zorientowałam się, co do czego jest - zaczęłam ozdabiać domek. Jest w innym stylu niż moja inspiracja, ale chciałam uzyskać efekt "całoroczny" ;) Tak więc sklejka, z której jest zrobiona ta willa, została potraktowana bejcą, farbami akrylowymi i dużo ilością kleju, bo niektóre z elementów nie chciały się trzymać. Poszło też sporo papieru ściernego, bo nie wzięłam wszystkiego pod uwagę w czasie ozdabiania. Wykorzystałam oprócz tego papiery do scrapbookingu, tapety z kursu na dekoratora wnętrz oraz maskę. Efekty widać poniżej.



Domek otrzymała moja siostrzenica na Boże Narodzenie. Może trochę się pospieszyłam z prezentem, bo ma dopiero 1,5 roku, ale nie potrafiłam się powstrzymać ;)


sobota, 11 marca 2017

Jamnik

To jedna z tych nowych rzeczy, których się właśnie uczę. Postanowiłam sobie, że nauczę się robić na drutach. Zbieram sobie więc zeszyty i niektóre rzeczy sobie z nich robię. M.in. tego pieska, wielofunkcyjnego moim zdaniem. Może być świetną maskotką dla dziecka jak i ochroną przeciwko przeciągom w domu. Jamnik w moim wykonaniu jest ciut "eknięty". Tylne łapki ma ciut źle przyszyty, ale już nie umiałam tego poprawić.

środa, 26 sierpnia 2015

Rubin i Dłonie

W postach tym i tym chwaliłam się haftami. Jednak jak zauważyłam, nie pokazałam ich skończonych i oprawionych. Pora więc naprawić ten błąd :)
"Rubin" autorstwa Muchy wisi u mnie w pokoju i po oprawieniu wygląda tak:

Haftowałam ten obraz bardzo długo, ale to raczej ze względu na brak czasu. Najwięcej trudności sprawił witraż za głową kobiety - jest tam wiele drobiazgów do wyhaftowania. Trzeba też dokładnie patrzeć przy wyszywaniu konturów. Ale jestem zadowolona z efektu końcowego.

Natomiast Dłonie są u siostry i wyglądają w ten sposób (niestety mam tylko kiepskie zdjęcie)


niedziela, 23 sierpnia 2015

Ślubne boxy razy 3

Wiem, że daaaaawno mnie tu nie było. Ale tak się złożyło, że trochę praca pochłaniała mi zbyt dużo czasu, a i też musiałam wreszcie zakończyć magisterkę. Weekendy z kolei pochłaniał mi kurs. Nie znaczy to jednak, że przez ten czas nic nie kleciłam. Nawet robiłam zdjęcia (często na szybko, więc jakościowo nie są super), ale jakoś brakowało mi motywacji, by wrzucić wszystko to na bloga. Stwierdziłam jednak, że trzeba to w końcu zmienić. Będę więc sukcesywnie dodawać posty z zaległymi pracami.

Dzisiaj wrzucam boxy ślubne, bo sezon w pełni. W przeciągu kilku tygodni zrobię jeszcze co najmniej 2 kartki właśnie z okazji ślubu.


piątek, 12 grudnia 2014

Kocie oczy

U mnie na allegro do dostania są nowe rodzaje kolczyków. Jeśli zamówicie je teraz, zdążycie jeszcze na święta z prezentami ;)

niedziela, 30 listopada 2014

Adwentowe przygotowania

U mnie już od dłuższego czasu trwa produkcja wianków i stroików bożonarodzeniowych. Oto efekty moich prac:

Świeczki w wieńcu adwentowym wymieniłam w końcu na inne i  nie wygląda to już tak pokracznie


Ten mniejszy wianek będzie u jednej z moich babć

A stroik z kolei będzie stał u nas :)




niedziela, 2 listopada 2014

Różowa czterdziestka

Jakiś czas temu robiłam boxa na 40-tkę. Miał być różowy i z motylkami. I oto efekt :)




























Na torcie stanął też różowy samochodzik. Niestety zrobiłam zdjęcie bez niego, bo bardzo długo się lakierował i suszył, więc nie zdążył już na sesję :)

niedziela, 12 października 2014

Słodkości w pudełku

Bombonierka powstała z pudełka po innych cukierkach. Pomalowałam na brązowo, przykleiłam brystol, ozdobiłam wieczko. A długo "wietrzyłam" w środku suszonymi kwiatami. Ale w końcu wylądowały w niej czekoladki z kumkwatem wykonane przeze mnie :)

sobota, 11 października 2014

Urodzinowy portfel

Wykonany przeze mnie portfel urodzinowy. Następnym razem będzie bardziej dopracowany :)
Zamykany na rzep i oczywiście w kieszonce wylądowały pieniądze ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...